Głośno narzekamy na kolejki do specjalistów, ale z zaproszeń na darmowe badania nie korzystamy. Jak poprawić zgłaszalność na badania przesiewowe w Polsce?

Jarosław Gośliński, redaktor naczelny portalu onkologicznego zwrotnikraka.pl

W naszym kraju funkcjonują rządowe programy badań przesiewowych obejmujące wczesne wykrywanie raka piersi (mammografia), raka szyjki macicy (cytologia) oraz raka jelita grubego (kolonoskopia). Ich wartość została ugruntowana wieloletnimi obserwacjami. Niebawem wystartuje kolejny program skriningowy – dedykowany palaczom – w kierunku raka płuca. Samo uruchomienie programu  – nawet najlepszego – to zbyt mało. Wysoka zgłaszalność stanowi niezbędny warunek, aby realizowane działania były skuteczne. Musimy zadbać, aby populacja objęta programem faktycznie z niego skorzystała. W Polsce mamy z tym duży problem.

Zgłaszalność w programie wczesnego wykrywania raka szyjki macicy nie przekracza 20%. Aby można było mówić o efektywności programu, powinna się ona kształtować się na poziomie 70%. Odsetek ten zmniejszył się dodatkowo, gdy Ministerstwo Zdrowia zdecydowało się zrezygnować z wysyłania zaproszeń do udziału w badaniach. Dla porównania, zgłaszalność w analogicznych programach z zaproszeniami w innych państwach – wypada dużo lepiej. W Czechach udział w programie wczesnego wykrywania raka szyjki macicy wynosi 55%, w Dani 75%, a w Norwegii aż 84%.

Powyższe statystyki dowodzą, że potrzebne są pilne zmiany w obecnym systemie, wprowadzenie nowych narzędzi oraz lepiej dopasowanych i personalizowanych form komunikacji. Warto korzystać w tym zakresie z doświadczeń i know-how innych państw.

W krajach, gdzie frekwencja w programach badań przesiewowych jest najwyższa, stosuje się efektywne strategie monitorowania i poprawy zgłaszalności, takie jak: elektroniczne przypomnienie o badaniu poprzez sms, automatyczna wiadomość  telefoniczna, telefon od pracownika służby zdrowia, akcje informacyjne w środkach masowego przekazu, wykorzystanie potencjału mediów społecznościowych czy spotkania edukacyjne „twarzą w twarz”.

Oszacowano, że oczekiwany wzrost zgłaszalności do skriningu po elektronicznym przypomnieniu wynosi około 10% i 8% po spotkaniu edukacyjnym. W Szwecji  wprowadzenie przypomnienia telefonicznego zwiększyło udział kobiet w skriningu rak szyjki macicy aż o 31,4%.

Forma zaproszenia do udziału w badaniu przesiewowym powinna być dostosowana do różnych grup odbiorców (np. w zależności od ich wieku) oraz personalizowana do wyselekcjonowanych grup, które rzadziej i mniej chętnie biorą udział w programach skriningowych – osoby mieszkające na obszarach wiejskich, osoby o niskich dochodach czy mniejszości etniczne.

Dowiedziono, że różne narzędzia i strategie komunikacyjne mają inną skuteczność w odmiennych grupach odbiorców. W onkologii klinicznej mówimy często o leczeniu celowanym – podobnie powinno funkcjonować to w kontekście badań przesiewowych.

Aby poprawić zgłaszalność potrzebna jest również elastyczność. Wykazano, że proponowane konkretne terminy spotkań w porównaniu z otwartym zaproszeniem zwiększyły udział w programach o około 20%. Zaobserwowano także wzrost zainteresowania skriningiem, gdy zaproszenie zawierało możliwość przyjścia na badanie wieczorne lub weekendowe.

Innowacje oraz ulepszone formy komunikacji wiążą się z pewnością ze wzrostem kosztów obsługi rządowych programów przesiewowych. Jeśli jednak zestawimy je ze środkami, które muszą zostać wydane na terapię pacjenta z zaawansowanym nowotworem – rachunek jest prosty.

Czytaj więcej o badaniach przesiewowych w onkologii na portalu zwrotnikraka.pl:

https://www.zwrotnikraka.pl/badania-przesiewowowe-w-onkologii-skrining/

Podobne posty