Refundacja wszystkich terapii czerniaka

Czerniak jest jednym z nowotworów, gdzie w ciągu ostatnich 9-10 lat odnotowano największy progres terapeutyczny. Obecnie w Europie Środkowo-Wschodniej mamy najlepszy program leczenia czerniaka. Poprawa dostępności terapii nastąpiła we wrześniu 2020 r., a od stycznia tego roku mamy dostępne wszystkie terapie na czerniaka i są one refundowane.

Prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski, kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowym Instytucie Badawczym w Warszawie.

Czerniaki stanowią około 4000 zachorowań rocznie w Polsce, ale nie są najczęstszymi nowotworami skóry. Są jednak, niestety, w największym stopniu odpowiedzialne za niepowodzenia terapii – rocznie umiera w naszym kraju około 1300 osób z tym nowotworem.

Leczenie czerniaka we wczesnym stadium jest proste – polega na wycięciu zmiany bądź wycięciu i biopsji węzłów wartowniczych. Taki schemat postępowania może dotyczyć ponad 80-90% chorych. Niestety, w Polsce około 30% chorych ma przerzuty – do węzłów chłonnych bądź do narządów (przerzuty odległe). Jeszcze kilka lat temu choroba przerzutowa w czerniaka oznaczała, że nie będziemy mogli istotnie pomóc pacjentowi, ponieważ przeżycie 5-letnie wynosiło około 2-3%. Obecnie przeżycia 5-letnie są na poziomie 40–50% – to około 20 razy więcej w porównaniu do stanu sprzed dekady. Postęp w leczeniu czerniaka jest więc niebywały. Wiąże się on z dwoma grupami leków.

Immunoterapia ukierunkowana i leczenie celowane

Do pierwszej grupy należy uhonorowana nagrodą Nobla immunoterapia nieswoista ukierunkowana, wykorzystująca inhibitory punktów kontrolnych układu odpornościowego. Terapia ta nie działa bezpośrednio na komórki nowotworowe, ale wpływa na aktywność limfocytów – odblokowuje je, aby walczyły z nowotworem. Należą tu leki niwolumab i pembrolizumab – leki anty-PD-1, oraz ipilimumab – lek anty-CTLA-4.

Czerniak jest jednym z nielicznych nowotworów, w których stosujemy kombinację immunoterapii – połączenie niwolumabu i ipilimumabu, czyli działamy na dwa różne punkty uchwytu na limfocytach, ponieważ jeden lek jest z grupy anty-PD-1, a drugi – anty-CTLA-4. Takie leczenie jest skuteczniejsze, choć – niestety – bardziej toksyczne. Jednak u chorych, szczególnie z gorszymi czynnikami rokowniczymi, efekty są pozytywne. Takie leczenie obecnie w Polsce jest dostępne w 27 ośrodkach – wielospecjalistycznych onkologicznych, gdyż w razie wystąpienia działań niepożądanych można w nich zapewnić pacjentowi bezpieczeństwo oraz profesjonalnie rozpoznawanie i leczenie ewentualnych powikłań.

Druga grupa to leczenie molekularne celowane, ponieważ około 50% czerniaków to nowotwory związane z mutacją genu BRAF. Stosujemy tutaj podwójną terapię – leki działające na białko BRAF i na białko MEK. Mamy do dyspozycji trzy pary leków: dabrafenib z trametynibem, wemurafenib z kobimetynibem i enkorafenib z binimetynibem. Ostatnia terapia została również dołączona do programu lekowego i wydaje się, że ma najbardziej korzystny dla pacjenta profil bezpieczeństwa leczenia.

Zarówno immunoterapię, jak i molekularne leczenie kierunkowe możemy obecnie również zastosować na wcześniejszych etapach terapii – w celu zapobiegania nawrotowi choroby jako leczenie adjuwantowe. Zmniejsza to ryzyko nawrotu choroby o około 20%. To dużo, gdyż jeśli chory miał około 40–50% szans, że choroba nie wróci, teraz otrzymuje 60-70% szans.

Styczeń 2021 r. – wszystkie terapie już w Polsce

Trzeba podkreślić, że w Polsce od stycznia tego roku wszystkie terapie są dostępne i wszystkie są refundowane. W ciągu ostatniego półrocza udało się tak zmodyfikować w naszym kraju programy lekowe, że obecnie umożliwiają one indywidualizację procesu leczenia, a chory ma dostęp do wszystkich terapii, które są stosowane również w USA. Tak komfortowa sytuacja i tak szeroki dostęp do leczenia to rzadkość wśród terapii nowotworów w Polsce.

Należą się tu pochwały dla Ministerstwa Zdrowia, ponieważ twardo negocjowaliśmy jako Polska, ale udało się! Dzięki temu zamieniliśmy chorobę śmiertelną na chorobę przewlekłą, natomiast chorobę przewlekłą możemy leczyć długoterminowo, bo kiedy immunoterapia zadziała, to działa długo. Możemy lek odstawić, a nadal będą utrzymywać się efekty jego działania.

Naszym celem jest wyleczenie chorych a nie tylko przedłużenie im życia czy zamiana choroby śmiertelnej na przewlekłą. W związku z tym, optymalnym rozwiązaniem jest zastosowanie leczenia uzupełniającego oprócz leczenia chirurgicznego przerzutów do węzłów chłonnych. Dzięki niemu możemy zmniejszyć ryzyko nawrotu choroby. I takie leczenie też jest dostępne w Polsce.